JAŚNIEJ NAD NORBLINEM
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 01 Luty 2009 22:08

 

 

W dniu 29.01.2009 r. w Urzędzie Dzielnicy Wola odbyła się sesja poświęcona przyszłości Fabryki Norblina. Spotkanie rozpoczęła prezentacja planów dewelopera - firmy ART NORBLIN - dotycząca przyszłego zagospodarowania terenu.

 

Prezentację prowadziła p. Kinga Nowakowska, dyrektorka firmy (na początku grudnia 2008 r. prasa podała wiadomość, że nieruchomość została nabyta od firmy ALM DOM przez firmę ART NORBLIN, powiązaną z amerykańskim funduszem inwestycyjnym Patron Capital Partners).

Wizja prezentowana przez firmę ART NORBLIN uwzględnia wszystkie wpisy do rejestru zabytków, ponadto firma zamierza zgłosić do rejestru dwa budynki, które się w nim nie znalazły, choć powinny. Projekt architektoniczny opracowuje znana firma JEMS Architekci. Inwestor zamierza zdywersyfikować funkcje przestrzeni przyszłego zagospodarowania Fabryki Norblina (na część biurową, handlowo-usługową, kulturalną oraz mieszkaniową). Część południowa, najstarsza i najcenniejsza ma pozostać w obecnym kształcie, po jej zadaszeniu powstanie rodzaj pasażu przy którym znajdą się obiekty handlowo-usługowe oraz kulturalne. Zabytkowe hale części środkowej i północnej miałyby pozostać, a nad nimi miałyby powstać sześciopiętrowe, nowoczesne obiekty biurowe. Nad całością miałyby górować 3 osiemnastopiętrowe wieże, nawiązujące do kominów fabrycznych. W nich miałyby się znaleźć luksusowe apartamenty. Pod ziemią ma być 2 poziomowy parking. Projekt zakłada także poszerzenie ul. Prostej o 9,5 m.

Deweloper deklaruje, że zadba o renowacje, zabezpieczenie i ekspozycje starych, zabytkowych maszyn. Co więcej, w planach jest powołanie Otwartego Muzeum Przemysłu na Woli i opracowanie i prezentacja pełnego ciągu technologicznego dawnych zakładów. Firma zapewnia, że będzie współpracować i nawet konsultować swoje plany z organizacjami społecznymi zainteresowanymi zabytkami Norblina i przyszłością obiektu. 

Czy mamy więc happy-end? Sceptycyzm nakazuje ostrożność, jednak z pewnością trzeba pochwalić nowego dewelopera za odcięcie się od strategii poprzedników. Przede wszystkim na dzień dzisiejszy nie wiadomo, jakie będą uwagi odnośnie tej wizji będzie miała p. konserwator. To ona decyduje o wydaniu wytycznych konserwatorskich względem tego terenu.

Podczas części dyskusyjnej uczestnicy panelu zwracali inwestorowi uwagę m.in. na:

- niebezpieczeństwo potraktowania zabytkowych maszyn i urządzeń fabryki, jako dekoracji do przestrzeni komercyjnej, co może całkowicie zniszczyć genius loci tego miejsca, ponadto niebezpieczeństwo przenoszenia maszyn, których wartość polega również na tym, że są in situ,

- na niestosowność negowania faktu, że część obiektów przetrwała II wojnę św. i to właśnie te obiekty wpisano do rejestru zabytków.

Trzymamy więc kciuki, by ta wizja się dała zrealizować. Mamy nadzieję, że nowy inwestor wybrał taką właśnie drogę i nie będzie - wzorem poprzedników - zabiegał o podważanie wpisów do rejestru zabytków. Mamy też na dzieję, że uda się przezwyciężyć pozorną sprzeczność pomiędzy chęcią ekonomicznego zysku ze strony dewelopera, a genius loci miejsca. Projekt architektoniczny nie zostanie ostatecznie narzucony przez czysty rachunek ekonomiczny, uda się stworzyć w części Norblina chociaż fragment przestrzeni publicznej z funkcjami kulturalnymi (w tym muzealnymi) z prawdziwego zdarzenia.

 

 
 
zwiedzanie | wydarzenia | broń norblin | wesprzyj | polecamy | kontakt | sponsorzy | autorzy | partnerzy