Szkoła XXI wieku to szkoła nowoczesna, wykorzystująca metody aktywizujące i cyfrowe środki dydaktyczne. Czy standardowy podręcznik jest w stanie jeszcze zainteresować ucznia? Czy nauczyciel wciąż wykorzystuje tego typu środki dydaktyczne w swojej pracy?

Zajęcia w sali lekcyjnej?

Standardowa lekcja w klasie to 45 minut spędzonych w ustalonym porządku, miejscu, które nie sprzyja kreatywnemu myśleniu. Wyjście w teren, warsztaty prowadzone przez nauczyciela poza budynkiem szkolnym to najbardziej obecnie pożądane sposoby nauczania. Zwłaszcza jeśli chodzi o nauczanie takich przedmiotów jak biologia.

Który podręcznik do biologii?

Żeby poznać i zrozumieć prawa rządzące naturą trzeba ją obserwować. Siedząc w murach budynku szkolnego jest to niemożliwe do zrealizowania.

Podstawa programowa z przedmiotu “biologia” w szkole podstawowej zakłada nauczanie tego przedmiotu wg schematu:

  • klasa 5 – rośliny

  • klasa 6 – zwierzęta

  • klasa 7 – człowiek

  • klasa 8 – genetyka, ewolucja, ekologia

Nauczyciele mają kilka podręczników do wyboru. Są pod wieloma względami do siebie podobne.

Podręcznik do biologii (klasa 6), po który nauczyciele w Polsce sięgają najczęściej, to Puls Życia Nowej Ery, autorstwa Joanny Stawarz. Jest wolumenem o małej liczbie stron (159), zawierający oprócz tekstu, barwne ilustracje, ciekawostki, podsumowania, ćwiczenia dla ucznia, tabelki, wykresy, tablice umożliwiające rozpoznawanie gatunków np. ptaków krukowatych, motyli.

Brakuje w nim jednak podpowiedzi, w jaki sposób połączyć teorię z praktyką. A ta kwestia, w przypadku nauki o zwierzętach, wydaje się być bardzo istotna.

Z podręcznikiem czy bez?

Załóżmy przeprowadzenie eksperymentu, który polegałby na tym, że w jednym roku szkolnym nauczyciel rezygnuje z podręcznika i stawia głównie na lekcje w terenie, poza budynkiem szkolnym. Uczniowie nie prowadzą zeszytów przedmiotowych, rozwiązują karty pracy skonstruowane przez nauczyciela.

Czy to doświadczenie skazane jest na niepowodzenie?

Tego się nie dowiemy, dopóki innowacyjny nauczyciel nie zmierzy się z tym problemem. A może wystarczyłoby zmodyfikować podręczniki?

Jedno jest pewne, szkoła XXI wieku wymaga zmian, również w zakresie stosowanych metod i środków dydaktycznych.